Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 757 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Budapeszt - Hala Targowa Vásárcsarnok

środa, 15 lipca 2009 22:54
Hala Targowa Vasarcsarnok znajduje się zaraz przy Moście Wolności.
Budynek powstał w latach 1894-1897. I jakże jest podobna do naszych.
Moje pierwsze wrażenie, gdy tam weszłam to ....przecież to Hala Mirowska!!!

Kupić tam można wszystko, podobno tam budapesztańczycy najczęściej robią zakupy, bo podobno jest taniej.
A co można kupić? Ano - świeże owoce, warzywa, tradycyjne artykuły konsumpcyjne  takie jak sery, mięsa, wędliny gdzie najbardziej w oczy rzucają się różnorodne salami, podsuszane kiełbasy, marynaty, wino, obrusy i serwety ludowe. Sporo tam malutkich barów, gdzie tanio i smacznie można zjeść. Jest tam wszystko, co potrzebne jest do życia mieszkańca jak i turysty.

My miałyśmy tam jeszcze jedną atrakcję.
Na piętrze, w węgierskim barze miałyśmy kurs gotowania zupy gulaszowej i robienia naleśników.
Mam dyplom ukończynia takiego kursu ....i książeczkę z przepisami na węgierskie potrawy ....w języku niemieckim, co skłania do powtórki kulinarnego słownictwa (bo jakieś 20 lat temu tego języka się uczyłam, a teraz .......nic, nic, pustka....chyba.....no...jednak coś pamiętam, bo z rozszyfrowywaniem przepisów jakoś sobie daję radę...).

I różnica w przygotowywaniu zupy.
My nauczeni jesteśmy gotować najpierw wywar na zupę. Potem - robimy resztę.
Węgrzy gotując zupę gulaszową nie gotują wywaru jeno coś, co my znamy jako gulasz z dodatkiem dużej ilości warzyw, a dopiero do tak przygotowanego mięsa dodają wodę.....i powstaje zupa gulaszowa.
 
I zdjęcia.....będą.....troszkę później....

Dobrej nocki....
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Budapeszt - Aleja Andrassego

środa, 15 lipca 2009 21:50
Aleja Andrassego ciągnie się przez ponad 2,5 km i kończy się przy Placu Bohaterów.
Pod aleją - najstarsze metro, ktorym powinniścue się przejechać, a jeżeli nie będzie to możliwe, chociaż popatrzeć na wnętrza stacji.
Jak to na naszą socjalistyczną historię przystało nie zawsze Aleja Andrassego nią była. Pierwsza nazwa - to Aleja Słońca, następna nazwa to nazwa Aleja Andrassego, potem nosiła nazwę Alei Stalina, była też Aleją Węgierskiej Republiki Ludowej a od 1989 roku znów stała się Aleją Andrassego. I chyba tak jest dobrze.
Po obu stronach - śliczne kamieniczki i domki.
Są też takie, które wołają o remont...

Zdjęcia, będą,.... za kilka dnia
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

.....

piątek, 19 czerwca 2009 23:10
Przepraszam wszystkich za brak zdjęć do poprzednich wpisów. Postaram się teraz to pouzupełniać. Same wpisy też będą podlegały pewnym modyfikacjom a to ze względu na fakt, że wszystko to, co pierwotnie pisałam opierało się na przewodnikach, trochę internecie - jest dość chaotyczne. Gdy odzyskałam większość zdjęć (wirusy nieźle się pożywiły) - wklejam je i staram się dokładać swoje relacje do historii miejsca. Tak więc zaglądajcie tutaj, bo będą się pojawiay kolejne fotki....

Mnóstwo informacji, historia nie tylko Budapesztu ale i kraju na stronie:
http://www.budapeszt.infinity.waw.pl/joomla/index.php

Do zobaczenia
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Budapeszt - Wzgórze Zamkowe

piątek, 12 czerwca 2009 1:54
Przylega do terenu pałacu. Kiedyś zamieszkiwana przez dworzan, urzędników, rzemieślników i kupców różnych narodowości. Dziś to sporo terenów zielonych na których można spotkać młodych ludzi....

Baszta Rybacka

Teren widokowy ukończony w 1905 roku.Wzniesiony na pozostalościach murów obronnych , co dobrze widać na tym zdjęciu...



Wieżyczki, schody, jasny kamień...





Przed basztą, a w zasadzie w jego środkowej części - powstały w 1906 roku konny posąg św. Stefana, pierwszego króla i patrona Węgier.



A u podnóża cokołu przysiadły takie oto ptaki...
Sokół (mam nadzieję, że dobrze je rozpoznaję) ze swym opiekunem...



i jeszcze jedno ujęcie pięknego ptaszyska...



i orzeł?....tu na zdjęciu samotny...



Gdy stałam przy tych ptakach i robiłam zdjęcia, jeden ptaszek napaskudził. I co.....opiekun wziął mopa zakamuflowanego w rogu pomnika i wszystko wymył.... byłam zaskoczona....

I jeszcze jedno, Parlament widziany ze wzgórza....



panorama miasta.....robi wrażenie....



oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Budapeszt - Parlament

czwartek, 11 czerwca 2009 23:05
Parlament
Na budynek parlamentu został rozpisany konkurs i było to w roku 1882. Zaczęto budowę i powstał ....w ciągu 17 lat przepiękny, majestatyczny, najwspanialszy gmach Węgier.

Autor projektu - Imre Steindl znalazł swe miejsce w swej budowli...



Główną fasadę zdobią posągi 88 władców węgierskich z siedmioma legendarnymi wodzami madziarskimi, którzy mają również swe posągi przy kolumnie na Placu Bohaterów.
A parlament w liczbach.... 268 metry długości, 123 metry szerokości, 96 metry wysokości - to kopuła; 691 pomieszczeń; prawie 18 000 metrów kwadratowych powierzchni; 27 bram; 29 klatek schodowych; 13 wind; 10 podwórzy; zużyto 40 milionów cegieł; 30 000 mertów sześciennych kamienia na okładziny; 40 kilogramów złota......

Do parlamentu wchodziliśmy przez bramę XII - aby naszym oczom ukazał się hol. I niech nikt nie mówi, że zwykły człek nie może przechadzać się po czerwonym dywanie...



i widok na to, co jest za nami, gdy wchodzimy do holu.....

   

A nad naszymi głowami - 3 plafony - Apoteoza ustanowienia prawa, Apoteoza Węgier i herb węgierski trzymany przez anioły.
Oto one....



Mijamy hol i stajemy w Sali Kopułowej.
Wysoka na 27 metrów, gwieździste sklepienie, podtrzymywane przez szesnaście filarów...



A na środku sali ....węgierskie insygnia królewskie... czyli....
Święta Korona
która czasami zwana jest koroną Św. Stefana - ale ta nazwa nie jest poprawna. Korona ta to korona bizantyjska, do której - prawdopodobnie za panowania Beli III (1172-1196) dodano jej część górną. Koronę wieńczy krzyż - przekrzywiony. Podobno zastąpił on fragment krzyża Chrystusa.  W koronie są cztery kamienie i symbolizują: szafir-powietrze; almandyn (odmian grafitu) - ogień; zielone szkiełko - ziemię a obwódka wysadzana jest perłami symbolizującymi wodę.
Korona była kilkakrotnie  kradziona, ostatnio w XX wieku - przez Niemców, Amerykanie wywieźli ją z Europy, a zwrócili dopiero w 1978 roku. 
Berło a w nim kryształ górski o średnicy 6,7 cm - podobno trzeci co do wielkości na świecie.
Jabłko - to już wiek XIV - pozłacane, ozdobione królewskim herbem Andegawenów, z podwójnym krzyżem apostolskim.
Miecz - jest młodzieńcem - bo pochodzi z XVI wieku i przybył z Wenecji.
 
 



W oknach parlamentu zobaczymy witraże, różne, od  takich bardzo popularnych o geaonetrycznych kształtach,  do tak udekorowanego okna...



Jedna z sal - rzeźby przedstawiające różne zawody...



i porcelanowe dzbany z Herendu...



I hol - już z wnętrza parlamentu, w pobliżu sali obrad...



i Sala Kongresowa .....



z herbami panujących na węgrzech dynastii - w tym Jagiellończyków.
Na ścianie malowidła  - ogłoszenie Złotej Bullo przez Andrasa II w 1222 roku i ślubowania wierności Marii Teresie przez węgierską szlachtę w Bratysławie 1741 roku.
Sala już od począku była klimatyzowana (a to koniec XIX wieku był) - używano lodu, który wprowadzano w stan lotny.

A przed salą taki widok......
Tu tylko jedna...... a był ich cały rząd po obu stronach...



Co to?
Podstawki pod hawańskie cygara, które kiedyś palili węgierscy senatorowie. A ponieważ były one drogie nie chciano ich gasić a jak to w senacie - czasami trzeeba było zagłosować, to odkładano cygara na "swoje miejsce" w podstawce...
Czasami obrady były burzliwe i/lub ciekawe i z tamtego to czasu pochodzi powiedzenie "obrady warte hawany".
Cygar już się nie pali, ale podstawki, jako duszki tamtejszej epoki pozostały.

Powiedziano nam, że scenotypistki nie mają łatwego życia. Wszystko co wypowiadają senatowrowie zapisują za pomocą.....długopisu, nie komputera, bo przy jego użyciu można szybko dokonać zmian....

I coś co łączy nasze parlamenty - wszyscy głośno krzyczą, że trzeba zmniejszyć ilość deputowanych - a mają ich 386, ale taką  decyzję trzeba przegłosować.....jeno kto pozbawi się dobowalnie........

Tego Węgrzy chyba jeszcze długo się nie doczekają....by nie napisać ,że nigdy....


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  85 225  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Głównie o hafcie krzyżykowym, trochę o miejscach w których byłam, troszeczkę o mnie samej, i ociupinkę - tak o wszystkim.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Patchowork - Belgia

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 85225

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Money.pl

Pytamy.pl