Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 758 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Pogoda ......

sobota, 23 stycznia 2010 22:10
Mieszkam 1500 kilometrów od swego domku. Ale.....miejsce godzie jestem chyba pokocham za zimy...... ale tylko dlatego?
Oglądamy telelwizję, rozmawiamy z naszymi rodzinami i co....?
Wy tam marzniecie, temperatura minus 20 w ostarnich dniach to norma, ludzie odcięci od świata, bo nie można poradzić sobie z awariami sieci energetycznej. Za to widoki..........cudności. Skrzypiący pod butami śnieg.... jak bym chciała to usłyszeć.....
 
A tu.....w tygodniu, jak słoneczko przygrzewało powietrze pachniało wiosną. Nie jest ciepło..... bo tylko + 5, w podskokach + 8 ....ale w porównaniu z ojczyzną to ukrop..... Powoli zaczynam wypatrywać w swym ogródku tulipany, które posadziłam na jesieni.....

Trzymajcie się cieplutko...

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Znikąd pomocy....

niedziela, 17 stycznia 2010 23:41
jak nie wiesz co i jak masz zrobić .......zapytaj.....internetu...

I zapytałam.
W piątek przeglądałamzasób wiedzy na temat pierogów i padło na jeden z przepisów. Ciasto robi się szybko, nie klei się do podłoża .......zazwyczaj....dobrze się skleja.....i po sobotnich próbach stwierdziliśmy, że dobra okrasa zakryje mankamenty ciasta.
Farsz....należało najpierw ustrzelić kogoś do obierania kartofli....a że synki posłuszne są .....to wywiązali się z zadania.
Reszta .....to już zasługa.....zawartości wałka .....a była to butelka wyśmienitego wina.....

Teraz cała zamrażarka zawalona pierogami, ......
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Maryna, gotuj pirogi...

czwartek, 14 stycznia 2010 19:34
Tia....
Mam, a w zasadzie mamy zrobić 150 sztuk ruskich pierogów. Niby nic, no bo......każda kobitka powinna robić pierogi. I tu ..... załamka.
Ja i moja współtowarzyszka niedoli NIGDY nie robiłyśmy żadnych pierogów, nie mamy zielonego pojęcia jak do tego się zabrać. Ja mogłabym zrobić farsz z mięsa, ale do ruskich .....co jest potrzebne...ser?, skwarki?....
Nie mamy sprzętu, żadnych stolnic, wałków.....totalna porażka......
Doradzcy mówią, możesz robić na stole, blatach .....a i owszem, gdyby nie były zrobione z płytek, a tam są fugi, nie da się rozwałkować ciasta. Rozwałkować....można butelką....ale 150 sztuk.......? 

POMOCY!!!

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

1 % dla Maćka

poniedziałek, 11 stycznia 2010 21:25
I w tym roku będziemy mieli okazję przekazać swój 1 % podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego. Wyznaję zasadę, że lepiej przekazać - a od jakiegoś czasu dać dyspozycję w swym rozliczeniu podatkowym - konkretnej osobie. Ci, którzy te pieniądze otrzymają doskonale wiedzą, na co najbardziej potrzebne są im środki. Mankamentem w przekazywaniu środków przez US jest to, że pieniądze otrzymują oni dopiero w listopadzie.....no ale cóż, my na to już wpływu nie mamy...

Ale za to mamy wpływ, kto zostanie wsparty naszym 1 procentem.

Ja związałam się z Maćkiem.

W zeszłym roku powstał pierwszy wpis ...
Zobaczcie jak się zmienił,.....

Od jego mamy otrzymałam kilka słów....
"Treść apelu się niestety nie zmienia - nic nowego się nie zdarzyło".....
"No może poza tym, że Maciek w wózku ze swym tatą - na nogach - pokonali z uśmiechem na ustach - obaj - 42 km z hakiem w maratonie wrocławskim. Ostatnie metry Maciek pokonał na własnych nogach - za rączkę.

Zdjęcie z mety jest.....oto one...



Maciek jest rehabilitowany,.....a ja dostałam fotki z jego zajęć....








" Ciągle wierzymy, że kiedyś... Buziaki."


FUNDACJA DZIECIOM "ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ" 01-685 WARSZAWA UL. ŁOMIAŃSKA 5

numer KRS - 0000037904
JACH MACIEJ  (2628) można dopisać - na leczenie i rehabilitację




oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Powrót z przygodami?

poniedziałek, 11 stycznia 2010 12:18
Byłam w Polsce. Doleciałam bez większych problemów, trochę spóźniona ale ...dało się wytrzymać.
A wczoraj ..pogoda jak była, każdy widział.
Lot - 18.25. Już na dzień dobry, że najwcześniej o 19.
Da się wytrzymać, pomyślałam. Ponieważ zaczął sypać gęsty śnieg stwierdziłam, aby rodzice jechali do domu, jeno poczekali, aż mnie odprawią. I tu zaczęły się kłopoty.
Miałam wątpliwości, czy dadzą mi w bagażu podręcznym przewieść moją mini szlifierkę. Czepnęli się, ...kabla,....no bo jakoś trzeba podłączyć do prądu a tym kablem można coś zrobić....
I szydełka...zgroza...od 4 miesięcy raz w miesiącu miałam go przy sobie na trasie Bruksela - Warszawa i Warszawa - Bruksela. Nikt się tego nie czepiał, mało tego miesiąc temu przewoziła 0,5 kg szpilek....i nic.
No to oddałam szlifierkę, szydełko i chcę wyjść...a tu pan do mnie ....a czy na pewno wynosi pani szydełko?
Tak...No to proszę pokazać...No i od początku rozpakowywanie kartonu, pudełka.....
Mogłam nadać bagażem, ale skoro połamali metalowe części w mojej walizce, który raczej jest trudny do uszkodzenia więc....o nie...nie dam bez dodatkowych zabezpieczeń...
Moje zakupowe łupy pojechały więc do mych rodziców....
Potem....19.00, jakoś nic się nie dzieje, na tablicy pojawia się godzina 19.45.
No cóż.....i ta godzina minęła....pojawiła się 20.20. - to już 2 godziny spóźnienia.
Wybiła 20.20 - i zaczynają się jakieś powolne ruchy .....i informacja "gate open".....super. lecimy, już, nareszcie....zapakowali nas do samolotu. - godzina 20.45 i informacja od pilota - jesteśmy ósmym samolotem do odlodzenia, a to zajmie jakieś 30 minut....potem jeszcze trochę (kolejne 20 minut) i wylecieliśmy.
O 22.55 informacja od pilota - nie lecimy na Charleroi tylko do Liege, bo lotnisko brukselskie pracuje do 23 i już nas nie przyjmie, a drogę Liege-Charleroi odbędziemy autobusem. Autobus odjechał o 00.15 i po niespełna 80 km byliśmy na naszym docelowym lotnisku. Jeszcze droga do domku i już o 2 w nocy można było pomyśleć o szczęliwie zakończonej podróży.
Ale doleciałam, jestem w pracy, a tu śniegu jak na lekarstwo...i oby tak dalej....


Żal mi było jedynie ludzi, którzy lecieli do stolicy - odlecieli zapewne koło 1 w nocy + dwie godziny lotu, potem podróż do domu, więc.....
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  85 219  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O moim bloogu

Głównie o hafcie krzyżykowym, trochę o miejscach w których byłam, troszeczkę o mnie samej, i ociupinkę - tak o wszystkim.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Patchowork - Belgia

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 85219

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Money.pl

Pytamy.pl